Poranek w Dźwiniaczu

Poranek w Dźwiniaczu by Polek
Poranek w Dźwiniaczu, a photo by Polek on Flickr.

Kto wcześnie chodzi spać budzi się z rana. Dziś była to 5:30. Uzupełniam dziennik i idę obejść gospodarstwo. W trawie jeszcze rosa, przeskakuję do specjalnego daszku nad piecem chlebowym. Mój gospodarz organizował tu Święto Chleba, co wiązało się nawet z występami folklorystycznymi, ale od jakiegoś czasu się to skończyło. Teraz myśli by to po prostu sprzedać i na stare lata trochę przenieść się bliżej miasta. Choć miasto przybliżyło się dociągającą wodociąg z Ustrzyk. Nie ma już problemów z wodą.

Zjadam na śniadanie resztę chleba i powoli się zbieram. Mój pobyt kosztuje tu 35 zł – niedrogo. Płacę drobnymi, i wiem że będę musiał je teraz zatrzymywać. Bo rozmienianie nie jest wcale takie proste gdy nikt nie ma wydać. Nie muszę się spieszyć, a pogoda zachęca do wakacyjnego tempa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: