Po zachodzie słońca, na 1602 metrach

Po zachodzie słońca, na 1602 metrach by Polek
Po zachodzie słońca, na 1602 metrach, a photo by Polek on Flickr.

Dookoła chmury, my ponad nimi.
Marzenie z rana, wysłowione w Białym Jarze, przy żałośnie małej porcji pierożków, właśnie się ziściło.
Choć sam zachód odbywa się podczas podejścia, dokańczamy je, wchodząc brakujące 50 metrów. Chmury atakują utracone na moment pozycje, i widoczność wraca do stałej, i słabej. Ale nic to. Jesteśmy tu sami, nie licząc naukowców dyżurujących w dysku, jeden wygląda na moment, z okna, czy jakiegoś balkonu, przyglądając się naszym zwariowanym pozom, do samowyzwalanych zdjęć. Nie ma tu już nikogo. Studenci byli na szczycie przed kąpielą i, jak słyszeliśmy, planują wrócić na wschód. Ale tu nie wolno planować, przy takiej, niestabilnej pogodzie, trzeba działać szybko. Na zmęczeniu, czy po wzięciu prysznica, bez szansy na kolejny (ciepły, bo do 21 tylko piec, bo automat).
Schodzimy Drogą Jubileuszową, w gasnącym świetle przesączanym przez mgłę. Dom Śląski wyłania się nagle, widać go zaledwie z kilku metrów. Gdyby nie ceprostrada pod samo schronisko nie było by nam do śmiechu teraz, choć i tak, myśl, że moglibyśmy do niego nie dojść troche mrozi krew. Na górze, ciężko teraz zasnąć. D odkrywa, że mamy zakręcony kaloryfer, co sprawia, że noc nie będzie tak zimna. Rano śniadanie raczej we własnym zakresie, obsługa schroniska jest skoncentrowana na głównej grupie, która wychodzi przed 8, nie będą więc otwierać, dla nas, bufetu tak wcześnie, bez łaski, więc, pasztet czeka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: