Ruiny kościoła w Uniemyślu

Ruiny kościoła w Uniemyślu by Polek
Ruiny kościoła w Uniemyślu, a photo by Polek on Flickr.

Po jakiś 20 minutach od przekroczenia granicy jesteśmy już na dole, przy drodze, która nas zaprowadzi do centrum Uniemyśla. Pojawia się zielony szlak (konny?), i razem ze znakami ścieżki przyrodniczej (zielona przekątna kwadratu) cofamy się w południową stronę. Pierwsze zabudowania wsi pojawiają się kilka minut pózniej. Mijamy jakaś Agroturystykę, której nie wypatrzyłem w Internecie wcześniej, aż dochodzimy do głównej drogi do przejścia granicznego, po jakiś kolejnych 25 minutach.
W centrum uwagę przykuwa widziana z daleka ruina kościoła, ale nie tylko ona. Jest tutaj także stara karczma – budynek o konstrukcji przysłupowej, aktualnie remontowany, z nowym już dachem. Po drugiej stronie drogi jest fabryka i nasz dom, ponad nią. Z daleka wygląda urokliwie, kontrastując z budynkami wiejskimi, kojarzy się z dyrekcją fabryki.
Dzwonimy do drzwi, jest 18:45. Pokój – wolny pokój reklamowany niżej, na tablicy – to właściwie oddzielne mieszkanie na dole. Posiada kuchnię i łazienkę. Łazienkę z wanną, o której marzyła D.
Wyjątkowo włączamy telewizor, by zobaczyć katastrofalną powódź w Czechach, zalaną Pragę. Sieć komórkowa czeska, internetu brak. Jedzenia też nie jest zbyt dużo. Odkrywam w rzeczach dodatkową saszetkę z vifonem, będziemy na kolacje oboje mieć zupkę z makaronem, nie jest źle.
W TV Angielski Pacjent, moczę nogi, studiując mapę, bolą stopy coraz bardziej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: