Wielka woda w Zielonej

Wielka woda w Zielonej by Polek
Wielka woda w Zielonej, a photo by Polek on Flickr.

Za Ługówką zaczynają się lasy i szaleństwo związane z atakami komarów. Raz muszę opuścić drogę i szukać obejścia rozległej kałuży, robię taki kwadrat o bokach powiedzmy 50 metrów. Przede wszyskim jednak walczę później już biernie z komarami. Jeśli narzekałem na nie tydzień temu, to tutaj są chyba dwukrotnie bardziej napastliwe. Najgorsze jest wtedy gdy muszę zawiązać sznurówkę, robi się ich tak gęsto, że muszę zamknąć
oczy, gryzą na twarzy, wpadają do ucha, siadają na flaneli, w której opatulam dłonie, i to siadają gromadami. Marzę tylko by się wydostać.
Gdzieś przed Nowinkami, przeskakuję wodę jakoś niefortunnie naciągając sobie mięsień pod lewą łydką. Na Gościńcu Wareckim jest ich już trochę mniej. Pojawiają się zabudowania, przy których powinienem przekroczyć Zieloną, ale nie ma szans. Podchodzę dwukrotnie, w końcu pytam lokalnego kosiarza trawnika, i on potwierdza, mam dwa mosty, ten po drodze, przy drodze z Pilawy do Zalesia. Trudno, idę więc kolejne 2km gościńcem. Za mostem zaczynają się stawy, ale mam już serdecznie dosyć bzykania, które brzmi momentami jak armia, gdzieś daleko, zwarta w boju z krzykiem na ustach. Trudno, nie dziś. Idę do Zalesia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: