Opowieści pana Wojciecha

Mój dzisiejszy gospodarz pochodzi z małej wsi pod Kampinosem, tym od Puszczy Kampinoskiej. Miał zostać na gospdarce, ale coś go pchnęło na zachód, i już na Mazowsze nie wrócił. Trafił natomiast do Mysłakowic, a jakiś czas temu, tu, do Czernicy. Córka prowadzi sklep na parterze, a pan Wojciech wynajmuje pokoje na piętrze.
Kiedy wspomniałem, że wybieram się do Szwajcarki, zaczął opowiadać trochę makabryczne historię, o kobiecie, która kiedyś gospodarzyła w schronisku. Miała z mężem może trochę na pieńku, popili sobie i wrzuciła go do szamba, z którego już nie wyszedł. Dostała 5 lat, Wałęsa ułaskawił ją po dwóch. Miała też brata, który jeszcze w wojsku miał to nieszczęście, że spowodował wypadek na motorze, ze skutkiem niestety. A gdy mój gospodarz akurat postanowił pechową gospodynię odwiedzić, wtedy jeszcze pod Szwajcarkę można było wjechać samochodem, ta akurat była w żałobie po pogrzebie brata, który utopił się.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: