Łąki Krubińskie

Kolejna krótka przerwa na przekąskę – tym razem to drożdżówka z budyniem. Tuż obok zaczyna się podmokły teren z którego wyrasta trzcina, nad którą szybują czarno białe ptaki odzywające się dość specyficznie uuuiii, z takim przejściem miedzy jednym a drugim dźwiękiem, które nie sposob zapomnieć. Ultradźwięki prawie. Ale latają zbyt szybko dla mojego aparatu.
Droga, odkąd opuściłem wał prowadzi przez łąki korzystając z ledwo widocznych polnych duktów, znakowanie jest szczątkowe. Co najmniej trzykrotnie musiałem się cofać, i raz przekraczać dość podmokły teren -tak, że wysokie buty na gumowym otoku – jak znalazł. Teraz jest już trochę prościej.
Miałem też bliskie spotkanie ze stadkiem saren. Kiedy uciekała mi dalsza, którą fotografowałem z daleka, nagle z pobliskich krzaków wyskoczyła mi zupełnie blisko druga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: