Maratony pana Tadeusza

Siedząc w gęsto napakowanym pociągu ciężko nie patrzeć przez ramię sąsiada. Szczególnie jak zaczyna wpisywać do zeszytu coś z zegarka. A na zegarku widnieje napis ironman. A w zeszycie na dole strony jest liczba 6532 (oczywiście nie konkretnie ta, ale podobna). I w każdym kolejnym wierszu dopisuje dzienny dystans 37 km. Kim jest ten dziwnie trochę wygladajacy facet. Na nogach lekkie Nike’i, koszulka też trochę zawodowa, choć na to skórzana kurtka. Srebrzyste siwiejace długie włosy i twarz ukrywajaca wiek starszy niż sylwetka.
W końcu nie wytrzymałem i zagadnąłem go, czy przypadkiem nie biega zawodowo. I tak, i nie. Biega w zawodach, ale ćwiczy przed pracą, dobiegając do lasu kabackiego, i obiegając go trzy razy. W takim tempie o którym ja mogę tylko pomarzyć. A to jest tempo chyba i tak niższe od tempa maratonu. To tylko dzienne ćwiczenia, by zrzucić trochę kilogramów, nazwywane wracaniem do formy.
Nasz towarzysz okazuje się wielokrotnym uczestnikiem wielu europejskich maratonów, i jak sam podkreśla zaczął to robić po trzydziestu latach przerwy, a mając po piedziesiatce nie daje szans większości młodszym konkurentom.
Wypytuję go o zasady ćwiczenia do maratonu. Radzi biec tempem maksymalnie równym, bo każde przyspieszenie na początku w rozrachunku przynosi stratę czasu na mecie. Opowiada o tym, jak przygotowuje się do trudniejszych kondycyjnie z powodu upałów zawodów, trenując w południe, gdy wszyscy uciekają przed gorącem. O tym, że dieta jest bardzo ważna, a postępowanie wg książki dostosowującej ją do grupy krwi dało mu jeszcze lepsze rezultaty, o konieczności uzupełniania mikroelmentów, magnezu i innych, bo przy takim wysiłku ciężko go odzyskać z pożywienia. No i przede wszystkim o konieczności uzupełniania wody podczas biegu, choć sam tego nie robi trenując.
Zapamiętuje jeszcze, że przed samym startem trzeba zaniechać długich dystansów, i zupełnie nawet wstrzymać się od biegania na kilka ostatnich dni.

Podróż do Katowic mija nam znacznie szybciej. Może nie w tempie maratonu, ale inaczej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: