Nie ma lekko

Wczoraj, jeszcze przed snem, poznalem Bohdana i Agnieszke, ktorzy zeszli na podwojne yum-yumy do jadalni. Cierpieli podobnie jak ja na brak chleba, wczesniej nawet odwiedzili slynny sklep w Bartnem, ale chleba tam nie bylo, i wcale nie bylo takie pewne, zeby byl w poniedzialek rano. Porozmawialismy sobie troche, ja przy goracej herbacie, oni, na zmiane, przy menazce pelnej makaronu.
Dowiedzialem sie, ze wedruja juz od jakiegos tygodnia po okolicy ogladadajac pozostalosci po lemkowskich wsiach, i krecac sie to tu, to tam. Byli w schronisku na Magurze, by trafic na zielona szkole i spac na podlodze, a teraz beda w chatce w Nieznajowej. Oprocz tego spia w namiocie, lub u znajomych, ktorych Bohdan, Ukrainiec z urodzenia – mieszkajacy w olsztynskim, ma tu troche.

Noc byla ciezka, z powodu zimna.
Musialem zalozyc skarpetki i szczelnie sie zasunac, by jakos ja przetrwac. Rankiem obudzilem sie zmarzniety przed siodma, z mysla, co ja bede robil do 8.30 – pory jajecznicy. Ale juz okolo 7:30 doszly mnie dyskusje z jadalni obok, jakie Bohdan zaczal prowadzic z dzierzawca schroniska. Nie wiem o co dokladnie poszlo, ale Bohdan zaczal wytykac brak cen, na co gospodarz bronil sie jakimis blizej nie nazwanymi ustawami. W kazdym razie dowiedzielismy sie nieco wiecej na na jego temat. Ze od 6 lat jest w Beskidzie Niskim, ze to jego drugie schronisko tu, ze wczesniej mieszkal wsrod Bojkow, w latach osiemdziesiatych, ze prowadzil schroniska w Bieszczadach, i co najciekawsze, ze wyznaje zasade umownosci. Czy moze uznaniowosci. Albo dyskusji. Nie ma jasno przyjetych cen, ani godzin. Nie chce ulatwiac ludziom zycia, to jakis troche eksperyment socjologiczny, ulatwiac stosowania tych samych miar i uproszczen, ktore stosuja u siebie, w miescie. Tak wlasnie prowadzi schroniska od dluzszego czasu, kolejne. Moze i cos w tym i jest. A moze nic.
Powiedzial takze, ze odkad poznal blizej Lemkow, to trudno mu podtrzymywac mit ich ciezkiego zycia, po wypedzeniu z ziemi. Twierdzil ze jeden, drugiemu jest strasznie nieufny, i na drugiego mowi, za plecami. I juz mu nie jest ich szkoda.

Jedzac jajecznice nie co wczesniej wyszedlem o 9:15 – nieco pozniej niz myslalem ze wyjde. Kolo jedenastej, juz za Magura Watkowska, zaczelo padac. Mialem troche szczescia, bo na dzisiejszej trasie byly trzy wiaty, w ktorych mozna bylo odpoczac, i pierwsza z nich wykorzystalem by sie przebrac w stroj na deszcz. I dobrze zrobilem, bo niestety nie opuscil mnie juz do konca dnia.

Szczegolnie trudne bylo koncowe wyjscie na otwarta przestrzen, co nastapilo jakas godzine przed Katami. A trudne bylo glownie z powodu porywistego wiatru. Na szczescie tuz po zejsciu, jak tylko minalem most na Wisloce, ukazal mi sie sklep, a nawet dwa, oraz slynny, duzy dom z czerwonej cegly, z napisem Agroturystyka, noclegi – cel mojej dzisiejszej podrozy.
Mlody gospodarz skierowal mnie do bocznych drzwi, gdzie zostawilem plecak, i poszedlem do sklepu po zakupy (by juz nie wracac tego dnia do mokrych butow). W sklepie mialem duze problemy z wyjeciem portfela, i pieniedzy z niego, przede wszystkim z powodu skostnialych palcow.
Obok sklepu ABC jest tez bar, w ktorym panowie ze wsi popijaja piwo, przypatrujac sie programowi w telewizji. Z niezbyt obfitego menu wybralem ruskie, ktore przygotowala, specjalnie po to wezwana, jedna z ekspedientek sasiadujacego sklepu.

Z prawdziwa rozkosza kilka minut pozniej moglem rozebrac sie z mokrego ubrania, i wziac goracy, ratujacy zyciey prysznic.
Niestety prognozy nie przewiduja poprawy pogody w najblizszym czasie, a temperatura powietrza raczej nie sprzyja, mowiac eufemistycznie, schnieciu czegokolwiek. Nie ma lekko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: