Bartne

Bartne lezy na koncu drogi, a na koncu Bartnego i jeszcze 200 metrow dalej jest Bacowka PTTK. Jest tu prad, ale o goracej wodzie mozna tylko pomarzyc. Na dole jest para blizniaczych lazienek, z takim dziwnym prysznicem z umywalka. Z powodu temperatury nie bede z niego korzystal i ubolewam nad tym mocno. Ale co innego kapiel w zimnej wodzie w letni, sloneczny dzien, a co innego w zimny, ponury, poznojesienny dzien jak dzis. W pokoju na parterze, w ktorym sie zatrzymalem, kostnieja dlonie. Ogrzewana jest druga czesc budynku, glownie ze swierczacego pieca w pomieszczeniach gospodarczych. Siedzi tam opiekun schroniska, ale typ z niego strasznie odpychajcy, odnosze wrazenie, ze odsiaduje tutaj wyrok. Nie ma nigdzie wywieszonego menu gastronomi, nie ma wywieszonego cennika noclegow. Okienko jest zamkniete, chyba ze jakis gosc – jak ja przyjdzie i zacznie czegos chciec. Ja chcialem zjesc. Dwa rodzaje pierogow, nalesniki, i jajecznica, to najkrotsze menu jakie widzalem w schronisku, a bylem w niejednym. Zjadam pierogi z miesem, za 8 zl, ale znikaja szybko, i po polgodzinie znow jestem glodny. Rozmowa na temat jajecznicy rano uklada sie dziwnie, facet nierozumie pytania, kiedy kuchnia bedzie czynna. To pytam ponownie, czy bede mogl zapukac, rano. Na to on, ze bede mogl pukac, ale jego tu nie bedzie. No to gdzie bedzie? A on na to, ze tu nie mieszka i to na ktora ma byc jajecznica? Na 8:30. To bedzie na 8:30. Antypatyczny gosc. Nocleg kosztuje tu 15zl, sam budynek ma w sobie klimat klasycznych bacowek pttk, caly jest drewniany. Lozka w moim pokoiku sa nowe, pietrowe, dosc szerokie, z nowymi materacami, ale mam wrazenie, ze na pytanie o posciel reakcja bylaby prosta: jaka posciel? Na co? Nie ma kocy. Sa za to male poduszki. Co wiecej? Nie ma tez kluczy do pomieszczen. Bo i po co. Dobrze, ze ktos pomyslal o zrobieniu kontaktow w pokojach.
Oprocz mnie zatrzymala sie tutaj jedna para, ktora minalem schodzac do wsi, w poszukiwaniu cerkwi. Szli i na pytanie, czy sie tu zatrzymaja, powtarzali jak mantre, zalezy jaka bedzie cena – mamy namiot. Moj Boze, ale nie w taki ziab. Zreszta, miedzy temperatura w moim pokoju a ziabem roznica jest raczej niewielka. Mam wrazenie ze na dworzu bylo cieplej. Nie widze ich jednak w jadalni, zapewne zatrzymali sie w ktorejs z sal na pietrze.
Cicho i pusto. Na koncu wsi na koncu drogi, i jeszcze 200 metrow dalej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: