Droga na Przelecz Glinne

Wg mapy 1:40, wg strzalki przy schronisku 1:15, ja przechodze w jakas 1:10, czyli niezle. Rano przezywam maly szok, bo podczas pakowania okazuje sie, ze nie mam mapy, gdzies sie rozplynela. To mnie troche dekoncentruje, przez co zaczynam chaotyczne poszukiwania zamiast metodycznego pakowania. Ale mapy nie ma. Schodze wiec na dol, bo moze wypadla mi z bocznej kieszeni spodni na jadalni, gdy razem z Agata i Tomkiem jedlismy kolacje. Jadalnia jest zamknieta, ale przez kraty mapy nigdzie dojrzec nie moge. Wychodze wiec przed schronisko, i zaczynam sie rozgladac, ale wiatr, ktory swiszcze dosc gwaltownymi podmuchami nie zostawia wiele nadziei. Nawet jesli by mi wypadla to by ja porwal znacznie nizej. Tyle, ze … mam szczescie, bo lezy na ziemi przy lawkach, oslonieta zalomem wejscia do budynku grilla, przerobionego chyba ze starego schroniska. Uff. Duzy fart.

Jem sniadanie z pasztetu i porcji nutelli, wypijam dwa garnki: najpierw kawy, potem wody i opuszczam Hale Miziowa okolo 7:30. Droga na przelecz to ciagle zejscie, najpierw trawersujac zbocza Pilska przez rezerwat Piec kopcow. Pozniej juz granica 20 minut ostro w dol, by ostatnie 20 minut poprowadzic w miare plaskim odcinkiem do samej jezdni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: